Do groźnego zdarzenia drogowego doszło we wtorek, 6 stycznia 2026 roku, na drodze ekspresowej S5 w kierunku Poznania, w rejonie MOP Pierzyska. Z naczepy jadącej ciężarówki spadła bryła lodu, która uderzyła w samochód osobowy.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący audi poruszał się lewym pasem ruchu i wykonywał manewr wyprzedzania ciągnika siodłowego z naczepą. W trakcie tego manewru z pojazdu ciężarowego oderwała się bryła lodu, która z dużą siłą przebiła szybę czołową audi.
W wyniku uderzenia obrażeń twarzoczaszki doznała pasażerka samochodu osobowego. Kobieta została przetransportowana do szpitala. Kierowcy audi nic się nie stało.
Kierujący pojazdem ciężarowym odjechał z miejsca zdarzenia. Jak przypuszczają funkcjonariusze, mógł on nawet nie zauważyć, że doszło do niebezpiecznej sytuacji. Obecnie trwają czynności mające na celu ustalenie tożsamości kierowcy oraz pojazdu, z którego spadł lód. Sprawą zajmują się policjanci z Gniezna.
Funkcjonariusze przypominają, że obowiązkiem kierowcy jest odpowiednie przygotowanie pojazdu do jazdy, w tym usunięcie śniegu i lodu z dachu oraz naczepy. W sytuacji, gdy nieodśnieżony pojazd przyczyni się do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kierujący może ponieść konsekwencje z art. 86 §1 Kodeksu wykroczeń, które przewidują mandat nie niższy niż 1500 złotych lub skierowanie sprawy do sądu.
Jeżeli w wyniku takiego zdarzenia uczestnik ruchu odniesie poważne obrażenia, a sprawa zostanie zakwalifikowana jako wypadek, sprawca odpowiada na podstawie art. 177 Kodeksu karnego, zagrożonego karą do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku, gdy następstwem wypadku jest śmierć, kara może wynieść nawet do 8 lat.