Wiadomości

Spór o pensje w Gnieźnie

5 sierpnia 2026, 12:20
Trwa publiczna wymiana stanowisk pomiędzy gnieźnieńskim Ruchem Narodowym, działającym w strukturach Konfederacji, a Urzędem Miejskim w Gnieźnie. Wszystko rozpoczęło się od akcji „Czerwona kartka dla władz Gniezna”, podczas której działacze skrytykowali politykę finansową miasta, zwracając uwagę na wzrost opłat ponoszonych przez mieszkańców oraz wysokość wynagrodzeń władz miasta i prezesów miejskich spółek.
Na przedstawione zarzuty odpowiedział Urząd Miejski w Gnieźnie. Rzecznik magistratu podkreśliła, że wynagrodzenia są ustalane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a informacje dotyczące wysokości pensji są jawne i publicznie dostępne. W odpowiedzi wskazano również, że środki pochodzące z opłat za usługi komunalne są rozliczane zgodnie z ich przeznaczeniem i nie finansują bezpośrednio wynagrodzeń władz miasta.
 
Na odpowiedź magistratu ponownie zareagowali przedstawiciele Konfederacji, publikując kolejne oświadczenie. Organizacja stwierdziła, że stanowisko Urzędu Miejskiego nie odnosi się do podnoszonych wcześniej zarzutów i zarzuciła władzom unikanie odpowiedzi na pytania dotyczące wzrostu opłat dla mieszkańców oraz wysokości wynagrodzeń osób zarządzających miejskimi spółkami.
 
W swoim stanowisku Konfederacja odwołała się również do wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczącej spółki URBIS, wskazując na ustalenia dotyczące wynagrodzenia prezesa spółki oraz podnosząc kwestię odpowiedzialności za zarządzanie środkami publicznymi. Autorzy oświadczenia przekonują, że choć wynagrodzenia mogą być zgodne z obowiązującymi przepisami, ich zdaniem budzą one poważne wątpliwości natury etycznej i społecznej.
Konfederacja zapowiedziała jednocześnie kontynuowanie akcji „Czerwona kartka dla władz Gniezna”, argumentując, że mieszkańcy mają prawo oczekiwać wyjaśnień dotyczących rosnących kosztów życia oraz polityki finansowej samorządu.
Spór pomiędzy obiema stronami przeniósł się do przestrzeni publicznej i mediów. Na ten moment zarówno przedstawiciele magistratu, jak i Konfederacji pozostają przy swoich stanowiskach, a dyskusja dotycząca finansów miasta i wynagrodzeń władz nadal trwa.

Podziel się

Komentarze


Pozostałe wiadomości