Dramatyczne chwile rozegrały się 26 maja, na terenie Kaliny (gm.Gniezno) w sam Dzień Matki. W wyniku nagłego buchnięcia ognia z pieca ciężko poparzona została 40-letnia Judyta. Kobieta doznała rozległych oparzeń twarzy, rąk oraz nóg, w tym oparzeń II stopnia. Obecnie przebywa w szpitalu, gdzie przechodzi leczenie i walczy o powrót do zdrowia.
Jak relacjonuje rodzina, wydarzenia z tamtego dnia całkowicie odmieniły ich codzienność. Bliscy podkreślają, że Judyta zawsze była osobą pełną ciepła i wsparcia dla innych, dziś jednak sama potrzebuje pomocy. Przed nią długa rekonwalescencja, specjalistyczne leczenie oraz kosztowna rehabilitacja.
Skutki tragedii są nie tylko zdrowotne, ale również finansowe. Kobieta przez długi czas nie będzie mogła wrócić do pracy, a rodzina obawia się rosnących kosztów leczenia i dalszej opieki po opuszczeniu szpitala. Dlatego bliscy uruchomili internetową zbiórkę, prosząc o wsparcie ludzi dobrej woli.
- 26 maja już na zawsze pozostanie dla naszej rodziny dniem, który zmienił wszystko. Dziś najważniejsze jest dla nas jedno — aby mama mogła odzyskać zdrowie i poczucie bezpieczeństwa - napisali organizatorzy zbiórki.
Pomoc dla Judyty można przekazać
TUTAJ