Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek, 7 kwietnia, na ul. Kostrzewskiego - na prostym odcinku pomiędzy ul. Wrzesińską a Dalkami. Policja otrzymała zgłoszenie o ciężarówce blokującej przejazd innym uczestnikom ruchu.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol, który potwierdził sytuację. Na jezdni stał ciągnik siodłowy marki Scania z naczepą, jednak w kabinie nie było kierowcy. Okoliczności zdarzenia od początku budziły wiele pytań.
Jak ustalili funkcjonariusze, pojazd na gnieźnieńskich numerach rejestracyjnych miał wyruszyć tego samego dnia rano z transportem. Nie było jednak wiadomo, dlaczego został porzucony ani co stało się z kierowcą. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która zabezpieczała ślady, a także inspektorzy transportu drogowego.
Po pewnym czasie udało się ustalić miejsce pobytu mężczyzny. 30-letni kierowca został odnaleziony na końcu ul. Poznańskiej w Gnieźnie. Jak poinformowali policjanci, w chwili zatrzymania miał około 0,8 promila alkoholu w organizmie.
Tego samego poranka na terenie powiatu prowadzono akcję kontroli trzeźwości. Na ten moment nie wiadomo, czy mogła ona wpłynąć na decyzję kierowcy o opuszczeniu pojazdu.
Policja przesłuchała świadków zdarzenia. Mężczyzna został zwolniony do domu, jednak sprawa jest w toku i będzie dalej wyjaśniana przez śledczych.