Najpierw był telefon na numer alarmowy i spokojny głos dziecka po drugiej stronie słuchawki. Potem szybka interwencja służb i pomoc udzielona kobiecie, która zasłabła we własnym domu.
Kilka dni później - brawa, gratulacje i słowa uznania podczas uroczystego apelu w Jarząbkowie. Bohaterem tych wydarzeń jest 6-letni Tymek.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w sobotni wieczór 7 lutego w Czechowie w gminie Niechanowo. W jednym z domów kobieta nagle straciła przytomność. W mieszkaniu był z nią tylko jej kilkuletni syn. Chłopiec nie wpadł w panikę - sięgnął po telefon i zadzwonił pod numer 112. Podał niezbędne informacje i wezwał pomoc. Na miejsce skierowano wszystkie służby ratunkowe.
O tej interwencji informowaliśmy w niedzielę, 8 lutego. Dziś wiadomo już, że opanowanie i szybka reakcja sześciolatka miały kluczowe znaczenie.
W środę, 11 lutego, w Zespole Szkolnym w Jarząbkowie, do którego uczęszcza Tymek, zorganizowano uroczysty apel. W wydarzeniu wzięli udział uczniowie, nauczyciele oraz przedstawiciele władz gminy Niechanowo. Były gratulacje, podziękowania i wyrazy uznania dla chłopca.
- Dziękujemy najbliższym, opiekunom oraz wychowawcom za przekazywanie od najmłodszych lat wiedzy dotyczącej pierwszej pomocy przedmedycznej. To piękny przykład odwagi i odpowiedzialności. Tymku - jesteśmy z Ciebie bardzo dumni! - podkreśla placówka.
Historia sześciolatka z Czechowa pokazuje, że edukacja w zakresie bezpieczeństwa przynosi realne efekty. Nawet najmłodsi, jeśli wiedzą jak się zachować, potrafią w decydującym momencie uratować zdrowie, a być może i życie bliskiej osoby.