Policjanci z Trzemeszna zatrzymali 40-letniego mieszkańca gminy, który 29 września 2025 roku, kilka minut przed godziną 1.00 w nocy, prowadził osobowego peugeota w stanie nietrzeźwości. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 2,4 promila alkoholu.
Mężczyzna nie powinien w ogóle siadać za kierownicą - obowiązywał go bowiem dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty, a jego sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym. Już 30 września zapadł wyrok, który nie pozostawia złudzeń co do surowości prawa wobec recydywistów. Sąd skazał kierowcę na rok i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności, orzekł dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, nakazał podanie wyroku do publicznej wiadomości oraz zasądził przepadek równowartości pojazdu. Dodatkowo mężczyzna ma zapłacić świadczenie pieniężne w wysokości 10 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że nietrzeźwi kierowcy stanowią poważne zagrożenie na drodze, a w przypadku osób łamiących sądowe zakazy reakcja wymiaru sprawiedliwości jest natychmiastowa. Zastosowanie trybu przyspieszonego oznacza, że sprawy takich kierowców mogą być rozpatrywane przez sąd nawet w ciągu 48 godzin od zatrzymania.